Papua Nowa Gwinea: Z Maryją na misjach

Papua Nowa Gwinea: Z Maryją na misjach

W jednym z naszych kościołów jest piękny obraz. Może nie aż tak piękny biorąc pod uwagę walory artystyczne: wyblakły tropikalnym słońcem, z ramy obrazu lakier odpada całymi płatami… Ale piękny sceną, którą przedstawia. W centrum, na podwyższeniu, na jakimś stołku siedzi Maryja, wokół Niej: Apostołowie – zapatrzeni w Nią, wsłuchani w to, co mówi a nad głowami każdej osoby, która znajduje sie w tamtym pomieszczeniu: języki ognia. Scena Zesłania Ducha Świętego, obraz: Królowa Apostołów.

Tu wszystko sie zaczęło: narodził się Kościół. Apostołowie pierwotnie przelęknieni, że zostali sami, chłoną każde słowo, którym Maryja w wieczerniku dzieliła się z nimi przed Zesłaniem Ducha Świętego. A kiedy obietnica, którą wypowiedział przed swoim wniebowstąpieniem Jezus, stała się rzeczywistością, Duch Święty na nich zstąpił, Maryja przez swoje wsparcie, zaangażowanie, obecność, pomogła Apostołom „wywarzyć” drzwi wieczernika i wyjść do ludzi, by głosić im prawdę: to wy zabiliście Jezusa (fakt, przecież ludzie Jerozolimy krzyczeli najgłośniej: UKRZYŻUJ!!!); Bóg wskrzesił Go z martwych!!!! Nawróćcie się!!!! Trzy kerygmy, które stały się bazą przepowiadania Apostołów, ich misjonarskiej pracy, głoszenia Ewangelii…

Maryja, patronka misji… Nie wyobrażam sobie, by tak nie było. Bo któż z nas, misjonarzy, wyjeżdżając z dala od ojczyzny, w miejsca nieznane, miejsca, o których miał człowiek nikłe pojęcie, bądź zupełnie o nich pojęcia nie miał, gdy serce przepełnione było znakami zapytania: jak tam będzie, czy dam radę, a może jednak nie warto? Czyż to nie Maryja, tak jak w Wieczerniku Apostołom pomogła zdobyć się na heroiczny gest opuszczenia dobrze znanego miejsca i poświęcenie się głoszeniu Ewangelii o Jezusie, nie pomogła nam zdobyć się na podjęcie podobnego wyzwania??? Trudno ubrać to w słowa; Jej obecność w misjonarskim życiu każdy z nas czuje, doświadcza. Maryja zawsze jest „tuż”, tak jak była przy Jezusie i tak jak nie opuściła swojego dziecka w chwilach cierpienia – gdy Go biczowali, gdy wszyscy inni uciekli, pochowali się po kątach, podczas gdy Jezus konał na krzyżu: Maryja nie odeszła, wytrwała do końca. Czuję Jej obecność, gdy płynąc po wzburzonym morzu, w myślach wypowiadam kolejne Zdrowaś Maryjo; Ona jest tuż, gdy człowieka dopadają myśli: czyż praca, którą czyni, nie jest syzyfowym wysiłkiem? Ona jest tuż, gdy człowiek staje bezsilny wobec ogromu cierpienia, któremu nie może zaradzić; Ona jest tuż, gdy zmęczony kładę się spać z różańcem w ręku…

Maryja, Królowa Apostołów, Patronka Misji, nasza Matka…

Dzięki Ci Mamo, że jesteś… Zawsze!

ks. Paweł Kotecki SAC

Wyszukiwarka

Popularne wpisy

Korea Południowa: Wiadomości

Minął Rok Małpy, weszliśmy szczęśliwie w Rok Kury (org. Koguta – Koreańczyc...

Pallotyńska Adopcja Serca

Program adopcji na odległość, nazywanej też Adopcją Serca, prowadzą polscy...

Białoruś: Woronowo – Pożegnanie misjona...

„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu.” (Mk 16, 1...

Zmarł ks. Piotr Czerwonka († 9 II 2017)

Dnia 9 luty 2017 zmarł nasz współbrat ks. Piotr Czerwonka, misjonarz w Papu...

Meksyk: Kościół poważnie ucierpiał w trzęsien...

Silne trzęsienie ziemi, które 19 września nawiedziło środkową i południową...

Meksyk: Z Białorusi przez Polskę do Meksyku

Minął miesiąc od przyjazdu do Meksyku naszego współbrata ks. Ivana Sharuk...

Msza św. w intencji zmarłego ks. Jana Baranie...

Dnia 8 maja br.  w intencji śp. ks. Jana, o godzinie 18:00 została odprawio...

Kuba: Wizytacja Przełożonego Prowincjalnego

W dniach 17-22.08.2016 r. w naszej wspólnocie misyjnej na Kubie odbyła się...